| Dosyć tego. Kultura |
|
| | Dosyć tego. Kultura europejska jako gmatwanina wzajemnych ?odrabiań" to widok upiorny, i co gorsza nieprawdziwy. Ale jednego etapu doprawdy nie można było przeskoczyć w dziejach sztuki: etapu nowej świadomości, etapu Cézanne'a. W roku 1893 umarł Matejko. Ta śmierć osierociła wiele naraz instytucji, w których dzierżył prym: Wydział Komitetu Muzeum Narodowego, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych i przede wszystkim Szkołę Sztuk Pięknych. Kierownictwo wszystkimi tymi instytucjami tak długo spoczywało de facto w jednym ręku, że krakowianom jakoś nie przyszła do głowy możliwość podziału spuścizny. Może zresztą nie było tak wielu godnych kandydatów, dość że poszukano kogoś, kto by podobnie skupił wiele różnych funkcji. K ilka miesięcy przed śmiercią Matejki przeniósł się do Krakowa ze względów rodzinnych Henryk Rodakowski. Jego paryska sława, najpiękniej poświadczona zachwyconymi, publikowanymi w tymże roku opiniami Eugeniusza Delacroix, jego pozycja w świecie polskiej sztuki - Witkiewicz chciał podówczas pisać o nim książkę - predestynowały go z pewnością nie do berła króla-ducha, ale jednak do części spadku po Matejce. Toteż został wkrótce prezesem Towarzystwa Przyjaciół, przewodniczącym muzealnego Wydziału i miał jeszcze zostać dyrektorem Szkoły. Spróbujmy tu postawić pewną hipotezę, opartą niestety na tak zwanym gdybaniu, więc równie podejrzaną jak łańcuchowa teoria dziejów kultury. | | |